czwartek, 27 sierpnia 2015

SELF-MUTILATION

Ból. Ból fizyczny. Tylko to wtedy odczuwamy. Zapominamy o bólu psychicznym i o tym, że ktoś nas skrzywdził. Pozostaje tylko niezliczona liczba kresek oraz nasz przyrząd w ręce. Wiecie o czym mówię? Mam nadzieję, że tylko się domyślacie, lecz nigdy tego nie przeżyliście. Tak. Mówię o samookaleczeniu. Jeżeli ktoś to robi, to uważa, że tak jest najlepiej. W kącie w łazience, czy pokoju, po cichu potnie sobie ręce lub nogi. Zapomni o samotności, o bólu, który spowodowali inni ludzie. Nie będzie nikomu zawracał głowy problemami, nikomu nie zajmie niepotrzebnie czasu. Ale to nie jest wyjście! To, że się zamykamy w sobie i zamiast szukać pomocy u innych będziemy szukać w bólu to nic nam to nie da. Ból ten jest tylko na chwile. Pozwoli zapomnieć o tych wszystkich rzeczach na kilka godzin maksymalnie. A potem co? Potem wszystkie nasze problemy powrócą, a na rękach lub nogach pozostaną blizny.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

COMPLEXES

Sporo osób z Was jest z siebie niezadowolonych. Marudzicie na odstające uszy, krzywe nogi, brzydkie oczy, duży nos oraz wiele innych rzeczy. Uważacie, że jesteście brzydkie, a wręcz nieraz są przypadki, kiedy osoby myślą, że są okropne i ze względu na to się krzywdzą. Tak, mowa tu o kompleksach. Właściwie w dzisiejszych czasach każda osoba ma jakieś kompleksy. Jedni mówią o nich otwarcie i je akceptują, inni zostawiają to tylko dla siebie i nie są w stanie tego zaakceptować.

czwartek, 13 sierpnia 2015

WARSAW IS SO CRAZY

Cześć!
Dzisiejszy post będzie o mojej podróży do Warszawy! Na początku plan był następujący - z przyjaciółką  jadę do Złotych Tarasów do kina, a następnie chodzimy po sklepach i wracamy do domu. Jednak sporo się zmieniło. Otóż trzy lub cztery dni przed wyjazdem okazało się, że w tym samym czasie do Warszawy może przyjechać moja internetowa przyjaciółka! W końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień 11 sierpnia. W Warszawie byłam z Klaudią już o 9:30 i chodziłyśmy sobie po Złotych Tarasach. Następnie około godziny 11:20 do Warszawy przyjechała Julita! Idąc pod Pałac Kultury i Nauki byłam strasznie zdenerwowana i jednocześnie szczęśliwa. Nareszcie po tylu rozmowach miałyśmy szansę się spotkać! Po długim i czułym przywitaniu odbyłyśmy podróż po centrum handlowym, gdzie dobrze się bawiłyśmy i praktycznie cały czas śmiałyśmy.

środa, 5 sierpnia 2015

AFTER EARTH

Witam, witam! 
Dzisiaj przychodzę do Was z postem o bardzo ciekawym filmie! Jak sam nagłówek mówi jest to adaptacja o tytule After Earth albo po polsku 1000 lat po Ziemi. Film ten opowiada historie, która wydarzyła się tysiąc lat po globalnej katastrofie. Statek generała Raige'a rozbija się na obcej planecie. Jak się później okazuje jest to Ziemia, na której występuje zagrożenie życia człowieka. Syn generała - Kitai- musi przebyć bardzo długą i niebezpieczną podróż na tej planecie.

piątek, 3 lipca 2015

MONTH

Hej! Hej!
Tak, tak, nie było tu żadnego postu od ponad MIESIĄCA! Miałam pewne komplikacje i mało spędzałam czasu na komputerze, aby napisać jakiś dobry post, ale już więcej nie będzie takich długich przerw! Dzisiaj wracam trochę z podsumowaniem tego miesiąca.
Zacznijmy od początku czerwca, otóż 1,2,3 czerwca byłam na wycieczce szkolnej w naprawdę pięknych miastach - Toruń, Gdańsk, Malbork oraz Stegna! :D
Już od dawna marzyłam o odwiedzeniu Malborka oraz Gdańska, więc bardzo cieszy mnie fakt, że spędziłam ten czas z bardzo bliskimi dla mnie przyjaciółmi! Było naprawdę cudownie i cieszę się, że mogłam tam być! Naprawdę mocno polecam jechać do tych miast, bo są niesłychanie piękne, a ja na pewno tam jeszcze wrócę!

sobota, 23 maja 2015

BOOK

Siemanko! 
Znowu tu przybyłam! Dzisiaj chciałabym się pochwalić moim nowym nabytkiem, w którym jestem zakochana już od jakiegoś czasu!

Jest to książka Eric'a - Emmanuel'a SCHMITT'a Oskar i pani Róża!!!

środa, 6 maja 2015

MAJÓWKA

Cześć i czołem!
Ostatnio sporo się dzieję. Egzaminy gimnazjalne, które mogę powiedzieć, że były dziwne i dość słabo mi poszły... Ostatnio majówka, podczas której można było odpocząć od uciążliwych nauczycieli, nielubianych uczniów, oraz osób, których nie chcemy widzieć... Tak było w moim przypadku. Majówkę spędziłam w gronie przyjaciół. Już w czwartek ognisko ze znajomymi, następnie nocka u przyjaciółki, w piątek byłam z przyjaciółkami na meczu chłopców z naszej szkoły. Udawałam profesjonalnego fotografa i... chyba mi to nie wyszło :c No, ale warto próbować! Może kiedyś dojdę do perfekcji! Oczywiście, gdy już wracałyśmy rowerami, to zaczęło padać i byłyśmy całe przemoczone!!!!